wtorek, 12 lutego 2013

Trochę nudzenia po długiej przerwie

Są ferie, 12 lutego, godzina 9:50.
Nie pisałam już prawie przez rok i dużo się zmieniło.
Nadal jestem tym samym żałosnym dzieckiem, ale nie mogę już potwierdzić niektórych informacji z postów z  kwietnia czy stycznia.
Jest Olka, pojawiła się na początku grudnia. To chyba najlepsze, co mnie spotkało w tamtym roku. A co przyniesie ten rok - zobaczymy. W każdym razie dobrze, że jest. Nie wiem, czy jest świadoma ile dla mnie znaczy jej obecność i nie wiem, czy ja dla niej też tyle znaczę. Niektóre słowa, napisane niedawno temu przeczą.
Poza tym nic szczególnego się nie stało. No dobra, stało się, ale nie będę o tym pisać w internecie, jeszcze czego.
Nudzą mnie cholernie te ferie - już bym chciała wrócić i mieć za sobą te wszystkie "nie martw się Emilka, i tak dobrze poszło". Nosz do jasnej cholery NIE POSZŁO DOBRZE. Te konkursy to przez ostatnie miesiące całe moje życie, wszystko co się dla mnie liczy. I zależy mi na nich najbardziej na świecie. Może angielski i niemiecki nie liczy się do testu, ale trudno, mnie to nie obchodzi. Skoro dwa razy napisałam test próbny na 37 pkt, to za trzecim razem, tym decydującym, może być tylko lepiej. Ale martwię się o przyrodę, bo to najgorszy przedmiot w szkole. Oprócz WF'u, bo to się nie liczy.
Czasami żałuję, że kończy się już podstawówka. Ale wtedy przychodzi mi na myśl moja klasa. Jeśli chodzi o pracę zespołową - niezastąpiona, ale Gośka, Gabryśka i cały klan pod oknem łącznie z Marianeczką sprawia, że ta klasa to HORROR. Do tego jeszcze Cisek, Grzesiek i Guty. Masakra. I jeszcze przychodzą mi na myśl nauczyciele - wielkodupa Matuszowa, która jest przewrażliwiona na każdym możliwym punkcie, wszechwiedząca Kiperowa, która myśli, że w szóstej klasie są sami mózgowcy, którzy powinni wszystko wiedzieć i wszystkiego się domyślać, potwór Jaraczówka, o której żal wspominać, Czesio i Basia - zakochane gołąbeczki, które zawsze są w jakiejś zmowie, Polaszkowa, która sama nie wie czego chce i ma problemy i humory jakby wiecznie miała okres, (patrzę na plan lekcji, zara mi się coś przypomni :D), Mazurek, który zawsze jest taaaaaaaaaaaki zabawny, Irrrrencia, która nie uczy nic, bo wyznaje wiarę Powtórzeniowo-ćwiczeniową, zezowata Hajdukowa, która nie potrafi przypilnować kilku chłopaków, i to chyba tyle.
Teraz trochę o koleżaneczkach, podoba mi się to opisywanie. Zacznijmy od początku: wkurzająca Bzdonkowa, która zawsze chce być zabawna i lubiana, Kinia, do której nic nie mam, ale jest dziwna, super ambitna Marianeczka, która jest bóstwem wszystkich nauczycieli, Gosiunia, a której szkoda gadać, bo to po prostu rodzaj słit dziewczynki XXI wieku, zakochana w Bieberze Patrysia, dla której ów piosenkarz jest całym życiem i najważniejszym bóstwem, Weroniczka, która zawsze podąża za humorami dziewczyn, Gabrysiunia, patrz punkt Gosiunia, Dominiczka, która w sumie nie jest taka zła, a Monika jest fajna. Rząd pod ścianą: Juleczka, która jest najważniejsza na świecie, Klaudynka, która próbuje być tak słit jak Gosiunia, ale jej to nie wychodzi, Olka, która jest fajna, Kaśka, która jest fajna, Olka, którą kocham i Paulinka, która też próbuje być słit, ale jej to nie wychodzi.
I chłopcy: Jarosz, który robi z siebie zawsze błazna i jest głupkowaty, Kamil, który zawsze chce wiedzieć po co i gdzie idę i dlaczego nie gram z nim w lola, Wiktor, który jest całkiem spoko, Michał, który próbuje być śmieszny, ale jest żałosny, Grzesiek, o którym szkoda gadać, bo jest skończonym idiotą, Oskar, który jest zboczony, ale całkiem spoko, Grycuś, też całkiem spoko, Kucza, idiota, ale całkiem spoko, Mikołaj, też całkiem spoko, Guty, obleśny idiota, Cisek, skończony idiota, którego nienawidzę i Banan, który jest skończonym idiotą.
Łiiii, jakie to fajne.
Masz Olka, czytaj :D
Za półtorej godziny idę na zakupy z Olką, muszę sobie kupić gumę, zeszyt do matmy, Victora Juniora, szampon i wypożyczyć lekturę, chociaż czytam ją na kompie. Na szczęście w Victorze Juniorze mam opracowanie, hehs :D
To chyba tyle, pod koniec dnia napiszę jak coś fajnego się wydarzy. A jak nie to też :D
Baj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz