środa, 1 maja 2013

Eeee?

No dobra, TO JEST DZIWNE.
Tak, jest dziwne. TAK, JEST BARDZO DZIWNE.
No bo:
Do niedawna Olka NIENAWIDZIŁA Marleny. Zresztą, nie dziwię się jej. Marlena jest najgorszą osobą do przyjaźni jaką można mieć. I w dodatku takie rzeczy jak cięcie się traktuje strasznie dziecinnie, cały czas coś sobie na rękach maluje ._.
Jak się okazało - dostała pomoc od Olki. Bezinteresowną, szczerą. Powinna być WDZIĘCZNA losowi, że jej przysłał kogoś takiego. BO MOŻE BY SIĘ POCIĘŁA NA ŚMIERĆ ._.
Taa.
No i była sobie Olka. A Marlena zwyczajnie znudziła się nią, więc zaczęły się problemy. Jak tylko jej się znudziła, nie miała ochoty jej znosić i najzwyczajniej w świecie przestały ze sobą gadać.
I to ona była powodem takiego a nie innego humoru, cięcia się (chociaż nie tylko). Ja rozumiem, że Olka wybacza itd. ALE ŻEBY TAK?
Nagle napisała jej "cześć wybaczysz mi" czy coś (no, coś w tym stylu bynajmniej), a Olka jak gdyby nigdy nic, jeszcze śmiejąc się z tego na skajpaju, zgodziła się.
No dobra, póki co to jeszcze normalne. Dziewczyna pozbyła się wroga, ale nie sądziłam, że znowu może się z nią zaprzyjaźnić.
CZY TY NIE WIDZISZ KIM ONA JEST?
Ja nic do niej nie mam. Można się czasami z nią pośmiać, pogadać, zresztą - siedzę z nią w ławce w muzycznej, czasami obok niej na chórze (bo chodzę w inny dzień, więc tylko czasami), a poza tym - nic mi nie zrobiła, więc to nie ja mam do niej wąty. ALE.
Ja widzę, co ona robi.
ONA SIĘ NIE NADAJE ZA LUCKA WAFLA NA KOGOŚ DO PRZYJAŹNI.
Ona się po prostu NUDZI człowiekiem.
NIE POTRAFI się z nim obchodzić.
NIE ZNA CIĘ.
NIE WIE, że nie tylko ONA ma czasami zły humor i NIE POTRAFI ZROZUMIEĆ CZYJEGOŚ ZŁEGO HUMORU.
ZAWSZE MUSI BYĆ JAK ONA CHCE.
Uwierz, że coś o tym wiem.
No dobra, spoko. Pogodziłaś się z nią, jest okej.
Ale niedawno napisała do mnie z prośbą o twojego twittera.
Myślę sobie - co ona sobie myśli?
Nie dałam jej, bo myślałam, że byłabyś na mnie wściekła.
I dobrze myślałam, bo faktycznie miałaś co do tego jakieś przeszkody.
JA WIEM ile znaczy twitter. Że to jest twój pamiętnik i CAŁE życie dokładnie opisane.
I w ogóle.
A ty dałaś jej swojego twittera?
Jesteś świadoma, co zrobiłaś?
Przecież ona przy najbliższej okazji o tobie plotkuje z dziewczynami z muzycznej, ze swoją bandą itd.
No dobra, nie wnikam.
ALE TO JEST DZIWNE.
Nie, nie ja mam coś do niej, tylko wiem, jaka ona jest.
I PISZĘ TO ŻEBYŚ POTEM NIE ŻAŁOWAŁA.
Ale to już twoja sprawa.
Kiedyś cały czas mówiłaś, jaka jesteś okropna. Tak naprawdę jesteś dla innych zbyt dobra, pod tymi względami. Bo już pomijam fakt, że czasami w ogóle je ignorujesz, wyzywasz itd.
I jeszcze piszesz, że ty nic do niej nie masz?
Okej. Jak tak łatwo zapominasz, to spoko.
To tyle.
PAMIĘTAJ, ona wie o tobie WSZYSTKO.
I raczej w napadzie rozwiązania języka nie powstrzymałaby się od tego, żeby komuś o tym powiedzieć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz