sobota, 11 lutego 2012

Kolejny dzień

Dziś, prawdę mówiąc, nie ma o czym pisać, ale czuję taką potrzebę.
Kończą się ferie. Może uznacie mnie za dziwadło, ale ja się cieszę. Problemem jest nuda. Jako osoba-typ komputerowca nie potrafię sobie znaleźć zajęcia. Czytam, piszę, ale co z tego, jak zaraz mi się to nudzi? Nawet w internecie kończą się ciekawe rzeczy. Nie gram w żadne tibie ani margonemy, bo to nie tylko uzależnia, ale zmienia życie i nie daje takich efektów - w końcu można się znudzić zabijaniem potworków. Takich gier jest wiele i miałam w jedną grać - ze względu na kuzynów. Chcieli mieć kogoś do towarzystwa. Szczęście, że nie udało się zainstalować, bo teraz wiem, jaki błąd bym popełniła.
Mimo, że żadna gra nie daje takich efektów, mam kilka swoich. Trochę dziecinnych, trochę wciągających. Jeszcze chodzi tutaj o społeczność. Bo jeśli gra się samemu - sprawa jest jeszcze gorsza. Wiem, jacy ludzie potrafią być chamscy. Co robią, żeby wygrać - nie tylko w internecie, także w życiu. Chociażby w prostych sportach. Robią wszystko, by okazać się lepszymi.
Zrobiłam coś, co z jednej strony dało pozytywne efekty, a z drugiej tego żałuję. Kłamstwo to najgorszy błąd w internecie. Jeśli zdążyłam ostrzec - macie szczęście. Jak bardzo mnie to ogranicza... Ilu rzeczy nie mogę robić. Muszę uważać na każde słowo. Ale... czasem trzeba...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz